Mozaika – spektakl muzyczny

Mozaika – spektakl muzyczny

Dodane przez promotoraProfil ukryty
Mozaika – spektakl muzyczny

Muzyczny spektakl o poszukiwaniu siebie i szczecińskiej tożsamości, z piosenkami Władysława Szabana.

Czytaj więcejZwiń

Co ma wspólnego ze sobą szkiełko w mozaice z lokalu pasztecika przy Wojska Polskiego, pusta walizka bez jednego kółka i samolot rolniczy z Grenlandii? Twórcy też nie wiedzą. Ponoć ludzie nie patrzą już w niebo, a na domiar złego gdzieś daleko pod wodą coś ogromnego zaczyna się poruszać. MOZAIKA to historia o ludziach, którzy szukają siebie w mieście, które musiało zbudować się na nowo. Muzyczny spektakl, który zaświadcza, że Szczecin istnieje naprawdę. SCENA NOWE SYTUACJE – PREMIERA: 30 MAJA 2026 W trakcie spektaklu zapalany jest papieros. Obsada: - Barbara Biel - Julia Gadzina - Michał Lewandowski - Magdalena Myszkiewicz - Jacek Piątkowski - Wojciech Sandach Realizatorzy i realizatorki: - reżyseria, tekst: Eugenia Balakireva - dramaturgia: Daria Sobik - muzyka: Władysław Szaban - scenografia, kostiumy, światło: Kornelia Dzikowska-Demirska - wideo: Piotr Michalski - asystentka reżyserki: Barbara Biel - inspicjentka: Magdalena Kaźmierska - sesja plakatowa: Mila Łapko - projekt i skład: Pełnia XYZ Recenzje Daniel Źródlewski, Teksty Źródłowe: „Twórczynie stronią od sentymentów, martyrologii i wszelkich smutków. To, w jaki sposób prowadzą te narracje, jest za to gwarancją refleksji i rozmowy na temat tożsamości. To zachęta do spojrzenia na własne genealogiczne (sic!) mozaiki i próby samookreślenia. Ułatwia to lekka struktura spektaklu, bliska zbiorowi niezobowiązujących, lecz mądrych etiud. Należy wyraźnie wyróżnić Władysława Szabana, autora muzyki. To nie tylko fragmenty ilustracyjne, ale przede wszystkim piosenki! Szaban wykreował zespół muzyczny „Mozaika” i powierzył jego członkom melodie ewidentnie inspirowane tandetnym stylistyką z lat 80. i 90. XX wieku. Znakomita praca! Brawo! „Mozaika” na scenie Nowych Sytuacji to świeże spojrzenie na tożsamościowe zmagania Szczecinian i Szczecina. Wspaniale, że twórczynie postawiły na dystans i humor, a nie martyrologię i historyczną histerię. Ich spektakl, choć dosyć prosty w formie i strukturze, ogląda się z dużą przyjemnością. Zachwyca zjawiskowa lekkość, ale i okazuje się, że „przybysze” z zewnątrz (także z kosmosu i „Kosmosu”) mogą coś wnieść w nieskończony proces budowy regionalnej tożsamości i zrozumienia genius loci Szczecina czy Zachodniego Pomorza.”