Facet z papieru – spektakl teatralny

Facet z papieru – spektakl teatralny

Dodane przez julia.bPromotor
Facet z papieru – spektakl teatralny

Spektakl łączy groteskę i czarny humor z opowieścią o stracie, rodzinnych rolach i odwadze uwalniania się od cudzych oczekiwań.

Czytaj więcejZwiń

"Facet z papieru" w reżyserii Leny Frankiewicz i z gwiazdorską obsadą w nowej produkcji Teatru Garnizon Sztuki. Już 5 lutego 2026 roku Teatr Garnizon Sztuki zaprasza na premierę spektaklu "Facet z papieru" w reżyserii Leny Frankiewicz. Ta brawurowa inscenizacja sztuki Istvána Tasnádiego (Kartonpapa) mistrzowsko balansuje między groteską i czarnym humorem, a czułą opowieścią o tęsknocie, o radzeniu sobie ze stratą i walce o własne pragnienia. Akcja sztuki "Facet z papieru" rozgrywa się podczas jednego, z pozoru zwyczajnego rodzinnego spotkania. Na obiad zostaje zaproszona niedawno owdowiała Ewa (Małgorzata Foremniak) i jej osierocony syn Kuba (Antek Sztaba). Ku zaskoczeniu gospodarzy przyprowadzają ze sobą nieoczekiwanego gościa. Ta sytuacja najpierw wywołuje konsternację gospodarzy - brata Ewy (Michał Czernecki), jej szwagierki (Wiktoria Gorodecka) i ich córki (Weronika Humaj). Potem emocje już tylko rosną. Ustalone role społeczne żony, męża, matki, syna, córki, tak dla wszystkich naturalne, nie mają już racji bytu. Co się stanie, kiedy zabraknie głowy rodziny, która rządziła twardą ręką i mówiła, jak żyć? Wkrada się chaos, a niespodziewana wolność staje się dla wszystkich wyzwaniem. Wspólnoty losów nie sposób tak po prostu przeciąć, co zrobić zatem, by to połączenie nie było pułapką, a stało się źródłem siły? W inscenizacji Leny Frankiewicz absurd goni absurd, a nieoczekiwane, komediowe zwroty akcji zmuszają wszystkich do konfrontacji z prawdą, do odkrywania na nowo własnej tożsamości i określenia nowej dynamiki ról kobiecych i męskich. Bo przecież wszyscy tkwimy w schematach "przemocy symbolicznej" - nieświadomie poddajemy się regułom, które nas unieszczęśliwiają, wierząc, że tak "musi być". Reżyserka bierze pod lupę patriarchat, ukazując go jako system, który reguluje życie kobiet za pomocą sztywnych oczekiwań dotyczących ich użyteczności, atrakcyjności, moralności i gotowości do poświęcenia. Ten hierarchiczny "papierowy świat", w którym tkwimy z przyzwyczajenia lub lęku wydaje się niezniszczalny. Stawką jest więc przywrócenie przepływu żywych uczuć, autentycznych emocji. - Zależało mi na tym, by pokazać, że nawet najtrudniejsza sytuacja może być dla człowieka uwalniająca - mówi Lena Frankiewicz. - "Facet z papieru" opowiada więc o odwadze podważania nienaruszalnych schematów i świętości, tego, co "wypada" i tego co "trzeba", o nadziei, że koniec pewnej epoki - w rodzinie czy w nas samych - może stać się początkiem czegoś nowego. - Akcentujemy moment przebudzenia, kiedy człowiek przestaje widzieć siebie przez pryzmat cudzych oczekiwań - dodaje reżyserka.

Wcześniejsze terminy (2)